28 kwietnia 2010

    Cytadela w Grudziądzu sama w sobie jest perełką. Opisywanie wszystkich unikalnych dzieł  jakie można spotkać na jej terenie zajęłoby sporo czasu i miejsca (więcej na stronie fortyfikacji grudziądzkich).  Są jednak rzeczy wobec, których nie mogę przejść obojętnie. Jedną z nich jest grób Wilhelma Reinharda de l’ Homme  de Courbiere’a . Ktoś spyta pewnie czym ów generał się wsławił…?  Odpowiedź jest bardzo prosta. Bronił on  twierdzy przed wojskami Napoleona na tyle skutecznie, że stała się ona białą plamą na mapach sztabowców. Jedyna niezdobyta twierdza… jak późniejsza propaganda odnotowywała, gloryfikując zasługi już nie generała a feldmarszałka w dodatku gubernatora Prus Zachodnich. Jego mogiła powstała na majdanie bastionu III w pobliżu jego domu i prywatnego ogrodu. Spoczywa tam również jego małżonka. Sam grób został zniszczony po roku 1920. Dziś jego obraz, mówiąc delikatnie, przedstawia się w nienajlepszym stanie. Bezimienna mogiła z pozostawioną tylko podstawa pod okalającą balustradę i dwie posadzone pierwotnie lipy  noszące ślady podcięć…szkoda, że wśród ogromnej rzeszy zadeklarowanych katolików,  po tylu latach znajdą się tacy,  którym przeszkadzają zmarli ponad dwieście lat temu ludzie i ich piętno na stałe odciśnięte w historii naszego miasta…

Musisz się zalogować aby móc komentować.