28 lutego 2011

 

     Ten pomysł zrodził się przypadkiem. Wielokrotnie do niego wracałem przy okazji spaceru w lesie… gdy patrzyłem na ten betonowy klocek, potocznie zwany Tobrukiem (Ringstand 58C), miałem wrażenie, że dopiero co spadł z piaszczystego nasypu… spadł i straszy. Zresztą nikt się nim nie przejął. Mieszkańcy już zdążyli się do niego przyzwyczaić tak jak graficiarze nie szczędzący swych talentów… niemiecki schron z 1944 roku  przypomina dziś budowlany śmieć. Rzucając hasło chłopakom nie spodziewałem się, że pomysł pozytywnie zaopiniuje 21 radnych   :-)   A pomysł jest chyba właściwy… Niebawem, w miejscu zlikwidowanej wulkanizacji, powstanie market spożywczy znanej sieci handlowej. Przeciwległy teren, uzbrojony w parę ławek i tablic informujących, o historycznym przeznaczeniu Tobruka i sąsiednich budowli (Fort lasek miejski, lotniczy kulochwyt, bateria półpancerna) jest trafioną promocją tego czego w mieście jest dużo… fortyfikacji! Kostka brukowa odzyskana ze starówki nie spowoduje, że przedsięwzięcie będzie drogie. Wystarczy podnieść schron do właściwej pozycji, by potencjalni zwiedzający mogli go podziwiać… miejsce łączy w sobie jeszcze jedną ważna cechę, jest bardzo dobrze skomunikowane. Tym samym staje się idealnym na rozpoczęcie różnych rajdów, wycieczek a monitoring z pobliskiego marketu zapewni mu właściwy dozór i opiekę przed wandalami… Z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie projektu    :-)

Komentowanie wyłączone.