27 grudnia 2010

  Święta, święta …i po świętach. Szybkość z jaką odbywały się przygotowania do świąt, uświadomiły mi czym jest czas wolny. Doceniłem to podczas wczorajszego spaceru po lesie zakończonego ponad godzinną jazdą na łyżwach na jeziorze Rudnickim…wspaniała zabawa! Spoglądam w kalendarz i zastanawiam się jaki będzie ten przyszły rok? To chyba prawda, że z biegiem lat czas płynie szybciej…warto więc zatrzymać się na chwilę. Szansa na realizacje nowych planów, związanych z grupą rekonstrukcyjną dodaje mi sił…oby się  udało…nie dopuszczam innej możliwości. Promocja naszego miasta, nowe znajomości…radość, nauka i zabawa w jednym…

Komentowanie wyłączone.