5 grudnia 2010

   Cała otoczka związana z wydaniem monografii zabrała mi w ostatnich dniach mnóstwo czasu. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się takiego efektu. Trema, która towarzyszyła chyba nam wszystkim na promocji dała o sobie znać…wypełniony praktycznie cały teatr ! Pogoda nie odstraszyła gości. Najciekawsze że książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Czytałem ją przed oddaniem Januszowi do druku wielokrotnie(w formie elektronicznej) jednak gdy zobaczyłem gotowy produkt… naprawdę ogromna duma.    :-)     Dzisiejszy spacer po Górze Garnizonowej, kreślenie planów na następne pozycje wydawnicze pozwolił zrozumieć mi parę spraw…   Przypadkiem, za sprawą Mariusza poznałem człowieka zajmującego się kompleksowo grupami rekonstrukcyjnymi. Rewelacja ! Myślę że hasła i pomysły które zrodziły się przy dzisiejszej kawie zaowocują niebawem…

Komentowanie wyłączone.