10 października 2010

    Ostatnia wojna bardzo mocno wpłynęła na wizerunek centrum Grudziądza. Praktycznie cała zabudowa, która ciągnęła się wzdłuż Trynki przestała istnieć. Al. 23 Stycznia, Groblowa, dziś wyglądają zupełnie inaczej. Niegdyś gęsto zabudowane ulice, tętniące handlowym życiem, stały się bardziej traktami spacerowymi, wzdłuż których obficie posadzona zieleń stara się zastąpić powstałą pustkę. Na ten stan rzeczy duży wpływ miało ,,zakrycie’’ ostatniego etapu Trynki, która kończy swój bieg wpadając do Wisły. Wertując stare fotografie spostrzegłem jak bardzo wielka jest to zmiana. Nie chodzi już nawet o  architektoniczną roszadę…lecz sam charakter jakie pełni dziś centrum i mieszkający w nim ludzie. Przylegające ciasno do miejskich murów oficyny, domki, płoty i charakterystyczny mostek pod którym płynął (niewidoczny dziś) kanał Trynka zrobił na mnie duże wrażenie. Pierwsze skojarzenie jakie przyszło mi na myśl to Brugia, którą zwiedzałem zeszłego roku w Belgii. Malownicze domki nad kanałem oplatającym całą starówkę…takie widoczki możemy dziś podziwiać również w sąsiedniej Bydgoszczy, która stara się restaurować klimatyczne miejsca łącząc tradycję z nowoczesnością…czasu niestety nie można cofnąć. Zniszczenia wojenne bezpowrotnie zmieniły obraz naszego miasta…Czy jest szansa by w przyszłości ktoś zainteresował się tym tematem? Warto spróbować…pod rozpadającym się dziś młynem leniwie płynie Trynka , czekając na lepsze czasy…

Musisz się zalogować aby móc komentować.