13 września 2010

    Sezon grzybowy w pełni…niestety o zatruciach też słychać sporo. Nieznajomość runa leśnego lub zwykła pomyłka…do tragedii wcale nie jest daleko. Słoneczne dni sprawiły, że nabrałem chęci do wycieczek…rower eksploatuje w każdą sobotę i niedziele. Propozycja Michała dotycząca wypadu po północnym skraju naszej twierdzy,  przypadła mi do gustu. Żeby tylko pogoda dopisała… Imprez w mieście też jakby więcej-czyżby zasługa zbliżających się wyborów? Plany dotyczące zagospodarowania Góry Zamkowej,  przytoczone ostatnio przez wiceprezydenta na spotkaniu w spichrzu są imponujące …będę kibicował        :-)        Zastanawiam się tylko jak to jest z zjawiskiem pecha i czy naprawdę nieszczęścia chodzą parami?  Zbita szyba przez którą złodziej ukradł towar wartości kilku tysięcy złotych mocno zweryfikowała moje plany finansowe…     :-(        mam taką cichą nadzieje, że uda mi się wszystko poukładać we właściwej kolejności. W końcu to tylko wrzesień…

Musisz się zalogować aby móc komentować.