24 czerwca 2010

     …Ostatnio kapryśna pogoda sprawiła, że praktycznie zapomniałem o lecie. Nadmiar spraw do załatwienia i cała masa nieplanowanych zdarzeń spowodowała iż  planowanie wakacji zeszło na plan dalszy. Czasem takie szybkie, spontaniczne nakreślenie miejsca pobytu daje dużo większą satysfakcję niż żmudne obmyślanie, wyliczanie… gdy  nagle okazuje się że na przykład  spadł deszcz…świadomość zwiedzania fortyfikacji, których się jeszcze nie widziało, pobytu w miejscu które niebawem przejdzie do historii jako wielka budowa ogromnego strategicznego gazo portu w Świnoujściu i możliwość uwiecznienia tego aparatem  podziałała na mnie jak dobra poranna kawa…czas zacząć działać    :-)

Musisz się zalogować aby móc komentować.