13 czerwca 2010

    Przeprawa przez rzekę, zawsze wzbudzała moje zainteresowanie. Już sama budowla jaką jest most, to dla mnie coś niesamowitego …gdy spoglądam na ten nasz grudziądzki uświadamiam sobie, że jest on już zabytkiem techniki. Sposoby łączenia poszczególnych elementów, rodzaje i proporcje użytych materiałów, technika przeprowadzania mediów, przez lata znacznie ewoluowały…śmiało można powiedzieć  że obecny most nie spełnia już wymagań stawianych przez rzeczywistość. Na przedwojennej fotografii można dostrzec ,,taryfikator mostowy’’  wyznaczający stawki dla danej grupy pojazdów(osobowe, ciężarowe ) i wojsko, które najprawdopodobniej udaje się na pobliski poligon w Grupie. Charakterystyczne są też nieistniejące bramy i wartownie, co dzisiejszych obserwatorów może wprawić w zdumienie…ale tak to kiedyś wyglądało. Bardzo wąski pas jezdni, co za tym idzie ograniczona przepustowość przy ogromnym natłoku i stale zwiększającej się liczbie aut sprawia że budowa nowej przeprawy stała się koniecznym wymogiem. Podpatrując budowę w Rozgartach  i szybkość z jaką dosłownie ,,rośnie w oczach’’ postanowiłem  zagłębić się w autostradowy wir. Dziś trudno jest pojąć dlaczego przez lata w tej sprawie nie robiono wiele…tłumaczenie że nie było tylu aut, że rola kolei była znaczniejsza…jakoś do mnie nie trafia. Chyba każdy z nas, choć raz utknął w komunikacyjnym korku i wie jakie to przykre doświadczenie gdy drogi po prostu nie są w stanie rozładować takiej masy pojazdów… 

  

    Nie chciałbym zadzierać z ekologami i doskonale zdaję sobie sprawę z piękna nadwiślańskich krajobrazów…jednak nie zamierzam rozstrzygać na ,,nie’’ lub ,,za’’ .Budowa musi iść swoim torem. Powstanie dwupasmowego mostu autostradowego pod Grudziądzem może przynieść miastu wiele korzyści…przybliży nas do ogólnego ,,systemu szybkiego przemieszczania się’’ co dziś nie jest bez znaczenia, dla samego gospodarczego istnienia naszego grodu…

Musisz się zalogować aby móc komentować.