21 lutego 2010

Mijając w drodze do pracy, praktycznie każdego powszedniego dnia Rybny Rynek, szczególną uwagę zwróciłem na studnię wraz z okalającą ją  balustradą. Ten zabytek  niezauważony wręcz pominięty przez  obiegowe przewodniki wydawał mi się trochę inny niż wszystkie….

Zagłębiając się w okres jego powstania odkryłem że ogromny wpływ na jej ostateczny wygląd,miało kilku artystów z Monachium. Sam projekt powstał w mieście Wrocławiu a współwykonawcami urządzeń hydraulicznych była firma miejscowego rzemieślnika Alfreda Bertrama. Charakterystyczny chłopiec z rybą, który jest na najbardziej eksponowanym elementem studni, został zakupiony przez magistrat w Monachium w salonie  Josefa Windhagera. Warto nadmienić że w ówczesnym czasie secesja była bardzo modna, więc pojawienie się takiego symbolu w Grudziądzu akcentowało że miasto nie pozostaje w tyle za trendami europejskimi.

Obecnie to urokliwe miejsce jest bardzo zaniedbane… brak też jest informacji o historii tego dzieła. Raz do roku w czasie Dni Grudziądza są organizowane występy artystów… to jednak trochę mało. Każdego dnia można spotkać tam na ławkach amatorów taniego wina, którzy nie bacząc na przechodniów i pogodę upodobali sobie trochę secesji…

Musisz się zalogować aby móc komentować.