Archiwum miesiąca Marzec 2010

…zamkowa nadzieja

środa, 31 Marzec 2010

    Badania na Górze Zamkowej,  zakończone przez zespół archeologów pod kierownictwem dr Marcina Wiewióry  jesienią ubiegłego roku,  pozostawiły masę pytań… Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć czym dla Grudziądza jest Góra Zamkowa tak niegdyś pieczołowicie upiększana .Ciekawość  mieszkańców można było zaobserwować na jesiennym wykładzie w Spółdzielni Mieszkaniowej gdzie spotkali się wszyscy miłośnicy miasta, historii, zabytków…no i rzecz jasna Klimka .  :-)      Rola archeologów się skończyła. Pozostała teraz najważniejsza kwestia. Pomysł na samą górę i sposób jej zagospodarowania… rzecz chyba najważniejsza ale i najbardziej kosztowna… dlatego martwią mnie głosy osób mówiących, że inwestowanie w ruinę  jest marnotrawieniem pieniędzy, czasu i lepiej środki przeznaczyć na coś innego. To magiczne miejsce leżące w samym sercu starego miasta zasługuje by stać się magnesem dla turystów a z racji swej wiekowej pozycji zasługuje na szacunek nawet tych, którzy dziś tego nie widzą…Tegoroczny budżet  przewidział 800 tyś złotych na zagospodarowanie tego terenu – taka wiadomość naprawdę cieszy   ;-)    Najgorsze co mogłoby się zdarzyć to zatrzymać się w połowie drogi…

0
Kategoria: Grudziądz dzisiaj |

nordic & historia…

niedziela, 28 Marzec 2010

     Wiosenny spacerek wraz członkami  Klubu Nordic Walking bardzo mile mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się, że tę dyscyplinę w Grudziądzu uprawia tak liczna rzesza ludzi  :-)    W sumie pretekstem do wzięcia udziału w tej imprezie było odwiedzenie Wielkiej Księżej Góry. Żeby zwiedzanie przebiegało sprawnie  siedemdziesięcioosobowa grupa została podzielona pomiędzy przewodników. Tym samym, stałem się tego dnia opiekunem jednej z nich. Ciekawość osób widzących schrony, wartownie, kopuły i tunel podziemny…zdumiała mnie ogromnie. Przeważały sympatyczne Panie, które po raz pierwszy obcowały z architekturą militarną i to właśnie zrobiło na mnie duże wrażenie. Zainteresowanie tematem adaptacji fortu i możliwościami turystycznego wykorzystania stało się mottem  żywej dyskusji… a do stwierdzenia, że mamy ,,perełkę’’ na skalę europejską nikogo nie trzeba było przekonywać. Całość imprezy, łącznie z pogodą, oceniam wzorowo. Oby więcej takich rozrywek które integrują  lokalną społeczność,  promując przy tym nasze rodzime zabytki…

0
Kategoria: Moje wędrówki |

…kościół garnizonowy

niedziela, 28 Marzec 2010

 

    Silny, rozrastający się garnizon jaki stacjonował w XIX w. na terenie Grudziądza dysponował małym kościółkiem św. Ducha. Istniała więc potrzeba wybudowania większej świątyni. Wysoki na ponad 60  metrów, z czerwonej cegły  nawiązujący stylem do neogotyku obiekt od 1900 r. był już rozpoznawalny z daleka. Łączna ilość miejsc siedzących przekraczała tysiąc. Jego  dwa potężne dzwony umieszczone na wieży przekraczały łącznie masę 1,5 tony więc cała budowla musiała robić duże wrażenie. Począwszy od lat  dwudziestych proboszczem parafii został ks. mjr  Władysław Łęga,  który pełnił tę posługę aż do wybuchu wojny w 1939 r. Z racji swej wysokości obiekt na cel wziął Wehrmacht  przewidując, że to właśnie z jego wieży kieruje się artylerią i ruchem wojsk  na przedpolach miasta. 

Tym samym zniszczono wieże, dach i sklepienie w zachodnim skrzydle. Podczas okupacji kościół popadał w ruinę. W 1943 r. zapadła decyzja o jego rozbiórce. Obecnie cała górka garnizonowa jest zabudowana domami jednorodzinnymi. Teren, na którym mieściła się świątynia zajmują dziś domy przy ul. Jagiełły nr 20, 22 i Księcia Witolda 2, 4. Udało mi się uzyskać informacje, że na  tych właśnie posesjach są jeszcze resztki fundamentów…

0
Kategoria: Grudziądz wczoraj |

…grudziądzki chleb powszedni

sobota, 27 Marzec 2010

    Bezrobocie, ubóstwo, bieda…słowa dziś częste i niechętnie powtarzane. Może właśnie dlatego niemodne i spychane poza nawias społeczny. Wystarczy, że ktoś powie jestem bezrobotny i już w klasyfikacji stawia się go w grupie osób niezaradnych czy wykolejeńców z marginesu… prawda jest jedna czy się to komuś podoba czy nie. Grudziądz niegdyś jeszcze stutysięczne miasto jest liderem bezrobocia w Polsce .W tej smutnej statystyce wyprzedziliśmy takie miasta jak Radom czy Słupsk. Gospodarka rynkowa ma swoje prawa. Jednak mówienie o zwalczaniu bezrobocia a faktyczne przeciwstawianie  się temu zjawisku  to dwie różne rzeczy. Zastanawiam się jaka byłaby statystyka gdyby doliczyć wszystkich młodych Grudziądzan pracujących lub szukających pracy poza granicami kraju? W lokalnej prasie temat jest maskowany i tak naprawdę stał się kartą przetargową, którą wymachuje opozycja przy nadchodzących wyborach. Każdy uważny spacerowicz chodząc ulicami Grudziądza zauważy, że banków i punktów kredytowych jest aż nadto… wolny rynek.     

 Pytanie tylko ilu ludzi wśród mieszkańców wpadło w sidła pętli kredytowej która co raz bardziej się zaciska? Ile osób  nie stać już na kredyt w normalnym banku i z tego powodu zostaje im,  jako ,,tonącym’’ brzytwa w postaci instytucji para bankowej, która chętnie pożyczy pieniądze na niespłacalnym wręcz procencie…

    W mieście mówi się o nowych inwestycjach drogowych, handlowych czy centrach rozrywki- to cieszy i na pewno jest potrzebne… ale co z inwestorami? Co ze Specjalną Strefą, której szefowie biorą miejskie pieniądze tylko za to że rośnie w niej trawa..? Statystyki nie napawają optymizmem …desperacja, wzrost przestępczości i brak perspektyw dla ludzi młodych to grudziądzki chleb powszedni … nie zmienią tego gumowe podkłady nowych,  planowanych torowisk czy nowo powstała galeria… lecz jak mówił bohater Lalki B. Prusa  Wokulski ,,zwykła praca godziwie opłacana”… 

0
Kategoria: Inne |

jeśli dojdzie do skutku…

czwartek, 25 Marzec 2010

 

      Całkiem przypadkiem, wpadła do mnie ciekawa informacja dotycząca naszego obecnego domu handlowego przy Rynku. Prawdę powiedziawszy, oglądając oferowane tam towary można odnieść wrażenie, że jest się na chińskim targu. Cóż, jaki popyt-taki towar i pewnie majtki za złotówkę sprzedawałyby się nadal, ale w takim centrum?…to chyba duży nietakt! Podobnie jak wydanie zezwolenia na prowadzenie lumpeksu, który na szczęście  już zniknął. Rynek w każdym normalnym mieście kojarzy się z hotelami, restauracjami, kawiarenkami i miejscem gdzie życie kulturalne kwitnie…to, krótko mówiąc, serce miasta. Każdy turysta powinien czuć się w nim bezpiecznie i czerpać najpiękniejsze rzeczy, które pozostaną w jego pamięci …            

             

  Jak wieść niesie w domu handlowym przy Rynku, w dawnym budynku Korzeniewskiego bardziej znanego współczesnym mieszkańcom jako były  empik, dzięki firmie   Hurtostal z Bydgoszczy powstanie hotel. Taka informacja jest światełkiem w tunelu…coś się ruszyło! Pierwsze skojarzenie to przedwojenny nieistniejący już po sąsiedzku-Królewski Dwór , którego łącznik prowadził gości do spichrzy skąd podziwiali widok królowej naszych rzek. Można dużo mówić o magicznym miejscu jakim jest grudziądzki Rynek…świadek wielu wydarzeń. Umiejscowienie  hotelu w tak dostojnym gmachu to naprawdę dobra inwestycja i jeśli faktycznie dojdzie do skutku, okaże się impulsem do kolejnych działań poprawiających wizerunek naszego miasta…

0
Kategoria: Ciekawostki |