12 lutego 2012

      Ciekawych ludzi poznaje przypadkowo…tak chyba było w przypadku Tomka Ojca-Pana Jana. Wiodąc życie emeryta, w swym pokoju będącym jednocześnie pracownią tworzy modele statków…prawdziwe cudeńka. Przeciętnemu człowiekowi model mógłby kojarzyć się z masą gotowych elementów, które należy ułożyć w odpowiedniej kolejności, potem zmontować, skleić i pomalować…nic bardziej mylnego! Pan Jan na podstawie szczegółowego planu(dokumentacji technicznej) własnoręcznie, w odpowiedniej skali tworzy każdy detal, wykorzystując przy tym ogólnodostępne materiały. Powstanie takiego dzieła to czas rzędu paru lat. Efekt jest jednak piorunujący   :-)     z pozoru błahy kawałek miedzianego drutu czy gumki zostaje tutaj zamieniony w niezbędną część, starannie odwzorowującą oryginał. Udało mi się  przy okazji naszej rozmowy podzielić się swymi zainteresowaniami i tym samym  porozmawiać o modelach schronów …Pan Jan,jako zapalony hobbysta z uznaniem wysłuchał  moich argumentów. Myślę, że uchwycenie i utrwalanie jakby nie patrzeć ,,kawałka historii’’ bez względu czy jest to model statku, lokomotywy, tramwaju czy schronu to wspaniały sposób na ocalenie od zapomnienia …to także sposób na rozwinięcie swych zdolności artystycznych.

 

 



Komentarze są wyłączone
Kategoria: Ciekawostki |
20 listopada 2011

   

    Grudziądzki zespół spichlerzy został wyróżniony drugim miejscem w plebiscycie ,,7 nowych cudów Polski’’,  który przeprowadził  magazyn National Geographic Traveler. Prezydent Grudziądza w imieniu mieszkańców, odebrał nagrodę na uroczystej gali w Warszawie. Nowym cudem, zasługującym  na miano pierwszego miejsca okazał się pałac w Kozłówce  http://www.muzeumzamoyskich.pl/aktualnosci  Prawdę powiedziawszy to nie pierwsze wyróżnienie dla tego pięknego obiektu… czytając takie newsy i przypatrując się naszym spichlerzom, robi się trochę przykro, że ich stan nie jest najlepszy a promocja takiej wizytówki miasta praktycznie żadna…kolorowa iluminacja zamontowana w szybkim tempie w celu wyeksponowania walorów widokowych raczej dużo tu nie zmieni. Trzeba przyznać, że jadąc mostem przynosi ona pożądany efekt-każdy jest zapatrzony w inny wymiar…niestety za dnia z bliska-czar pryska. Spadające dachówki, rosnące na przyporach młode krzewy, masa psich kup na nierównym chodniku, czy też wywieszone pranie mieszkających lokatorów, ukazuje prawdziwe oblicze ,,nowego cudu’’ Jeśli dodamy do tego widok pstrokatej tandety przy bramie wodnej wokół Flisaka : wiecznie zepsuty szalet, kwiecisty napis Grudziądz, tablice z nazwami ulic …całość może potencjalnego turystę przyprawić o mdłości  lub jak było w przypadku moich znajomych skojarzyć z pamiętnym podwórkiem najsłynniejszego gospodarza domu w PRL, osławionego Stanisława Anioła. Warto pomyśleć co dalej …National Geographic  ma siłę i jest czytany przez masę ludzi…zajęcie drugiego miejsca zobowiązuje .To promocja naprawdę dużego kalibru. Czy potencjalni zwiedzający odniosą pozytywne wrażenie? Czy podzielą pogląd, że warto było zawitać do naszego miasta i zobaczyć ten nowy cud?

0
Kategoria: Grudziądz dzisiaj |
4 października 2011

      Lato nie sprzyjało rowerowym rajdom i chyba tylko ładna, wrześniowa niedziela przyczyniła się do tego, że postanowiłem uczestniczyć w tym ostatnim, zamykającym tegoroczny sezon. Nie bez znaczenia była też sama trasa rajdu. Odcinek autostrady od węzła w Nowych Marzach  do miejscowości Malankowo i z powrotem. Sam przejazd najdłuższym mostem w Polsce i widok w stronę Grudziądza rekompensował, z nawiązką, wszelkie trudy… warto dodać, że prócz 478 osób z Grudziądza, była cała masa ludzi z Gdańska, Bydgoszczy, Torunia, Tczewa i okolicznych miejscowości. Sam teren autostrady dostępny dla wszystkich: piesi, rowerzyści, chodziarze, miłośnicy rolek… super pomysł w ciepłą i słoneczną niedziele. Na końcowym odcinku, w Malankowie nagroda… miejsce odpoczynku, gdzie każdy z uczestników mógł odpocząć, skorzystać z oferowanych w szerokiej gamie atrakcji, nie tylko kulinarnych. Duże wrażenie zrobiły, na mnie, namioty poszczególnych miejscowości, które potrafiły zręcznie skorzystać z możliwości zaprezentowania się,  w bezpośredni sposób, paru tysiącom uczestników imprezy. Promocje ośrodków, leżących przy autostradzie, wykorzystały Tczew, Wąbrzeźno, Trąbki Wielkie, Lubicz… musze przyznać, że sposób i rozmach tego festynu zrobił na mnie duże wrażenie.   Niestety, Grudziądz mimo, chyba największej grupy uczestniczącej w tym dniu, nie skorzystał z możliwości wspaniałej promocji… na tym odcinku autostrady jesteśmy największym miastem mającym wiele do zaprezentowania,  patrząc na miny innych mieszkańców Grudziądza, którzy spostrzegli to co ja – brak naszego stoiska – nasunęło mi się jedno słowo, właściwie określające zaistniałą sytuacje …Wstyd!

0
Kategoria: Moje wędrówki |
28 września 2011

      Betonowy klocek, zwany schronem łączności, nie należy do obiektów, które charakteryzuje dbałość o ładne szczegóły jakie mają inne tego typu budowle. Z punktu widzenia estetyki, jest on raczej oszczędny, by nie powiedzieć brzydki. Jednak to co najciekawsze ukryte jest wewnątrz… Pamiętam, że od zawsze wzbudzał on moją ciekawość. Niestety, wykorzystywany przez wojsko, stał się obiektem, do którego wstęp mieli tylko nieliczni. Zbudowany między cytadelą a baterią północną w 1911 roku był jedynym w swoim rodzaju. Tę unikalność potwierdzało przeznaczenie schronu dla  kompanii łączności, stacjonującej na dwu poziomach i szereg niestandardowych urządzeń znajdujących się w jego wnętrzu. Jeśli do tego dodamy ponadprzeciętnie rozbudowany system filtrowentylacyjny, zapewniający ogromną ilość powietrza dla funkcjonowania całej struktury… jednym słowem – rodzynek grudziądzkiej twierdzy. Obecnie obiekt został zakupiony przez prywatnego inwestora, który planuje zachować jego historyczną substancje wykorzystując przy tym atrakcyjne położenie. Dzięki Jego uprzejmości mogliśmy zwiedzić, praktycznie każde pomieszczenie w środku… a jest ich trochę   :-)      Jak się przy tym okazało, przez szereg lat, schron łączności  pełnił dokładnie  funkcję, do której został przeznaczony, bez względu na to jakie wojsko w nim stacjonowało…

0
Kategoria: Moje wędrówki |
7 września 2011

      Dłuższa przerwa wpisaniu spowodowana… brakiem czasu… trzeźwym  spojrzeniem na miasto, niekoniecznie Grudziądz, skłoniła  mnie do pewnych refleksji. Nie chcąc być m o wyłuszczanie błędów lub, co gorsza, o krytykanctwo pewnych działań naszych włodarzy, postanowiłem przemilczeć pewne tematy… Starałem się czerpać przykłady z innych miast, szczególnie podczas rozmów z Marcinem, który na co dzień mieszka i pracuje w Bydgoszczy… Jego nadzwyczaj trafne spostrzeżenia, szczególnie dotyczące statystyk i potencjału skupisk ludzkich, są bezlitośnie szczere… Pamiętam podział administracyjny, od którego tak naprawdę wszystko się zaczęło. Województwo Kujawsko-Pomorskie. Z przykrością stwierdziłem, że Grudziądz jest w nim na szarym końcu! Bydgoszcz kontra Toruń – odwieczna wojna, na której miasta, jak nasze, tylko tracą zamiast korzystać. Patrząc na sąsiednie województwa jest mi trochę przykro. Przecież gołym okiem widać siłę i potencjał danego miasta. Zastanawiam się jak wyglądałby grudziądzki ,,plac budowy’’ gdyby nie trójmiejskie firmy? Smolarnia, Unitex, Limito… czy nawet budowana Alfa… wszystko z siedzibą w Gdańsku. Gdzie jest Bydgoszcz? Gdzie stolica województwa? Owszem, nazwa Bydgoszczy pojawia się gdy redukuje się etaty mundurowe w naszym mieście, bo przecież jednostki w Bydgoszczy podnoszą standard. Gdy trzeba przypomnieć w ministerstwie o programie Natura 2000 i najchętniej ,,przysunąć’’ autostradę do siebie… lub gdy swego czasu działał jeszcze browar i miał szansę na zaistnienie na rynku, wtedy prośba by może uratować ten w Bydgoszczy?.. Potencjał – to chyba ulubione ostatnie słowo, które wraca jak bumerang. Przeciętny mieszkaniec Kujawsko Pomorskiego zaczyna postrzegać, jak to trafnie ujął Marcin ,,Grudziąc’’ niestety ale tak właśnie jest. Wystarczy, przez dłuższą chwilę spojrzeć na porównywalne ilością mieszkańców miasto Słupsk. Niegdyś wojewódzkie, wytykano i straszono zawsze, że to lider bezrobocia… polecę każdemu statystykę dotyczącą firm, które mieszczą się obecnie w lokalnej strefie. Porażająca różnica. Wyspa Młyńska, na którą w Bydgoszczy przeznaczono ponad 100 mln złotych, gdy rewitalizacja naszego nadbrzeża oddala się w czasie, jest najbardziej jaskrawym przykładem mocy i potencjału… Nie bez znaczenia jest też reprezentacja posłów w sejmie… takich, którzy dla swego miasta i regionu zrobią ,,wszystko”.

0
Kategoria: Inne |